12.12.2023

Jakie buty do biegania pozwolą Ci wygodnie i bezpiecznie rozpocząć sportową przygodę? Buty to podstawa w bieganiu, a na rynku nie brakuje różnorodnych propozycji. Wybrać odpowiednią w ciemno? Nie ma szans! Przeczytaj, czym cechuje się dobre biegowe obuwie i dokonaj właściwej decyzji w sklepie sportowym. Wtedy satysfakcja z pierwszych treningów jest gwarantowana!
Każdy z nas ma w domu wygodne buty w sportowym stylu. Trampki, wysłużone adidasy, tenisówki, w których chodzimy na długie spacery… Takie buty jednak nie nadają się do biegania. Trenowanie w nich może doprowadzić do poważnych kontuzji, a z pewnością nie będzie ani trochę przyjemne. Dlaczego?
Takie buty nie mają właściwości technicznych, niezbędnych w intensywnym sporcie – a takim sportem jest bieganie. Nie gra w nich:
Nie polecamy nikomu testowania możliwości ulubionych trampek na biegowej trasie. To może się naprawdę źle skończyć. Z tego artykułu dowiesz się, jakie cechy obuwia są absolutnie obowiązkowe, gdy ze spacerowania przerzucasz się na bieg.

W sprzęcie sportowym marka ma duże znaczenie. Porządne biegówki nie należą do najtańszych – trzeba nastawić się na wydatek minimum 150 złotych. Na wyższym poziomie zaawansowania biegacze wydają na treningowe obuwie nawet powyżej 500 złotych.
Biegówek z dobrej półki jakościowej szukaj u takich marek jak:
Te marki nie zawodzą. Nie znajdziesz ich na bazarze czy w pierwszym-lepszym sieciowym sklepie obuwniczym. Są dostępne wyłącznie w sportowych sklepach (stacjonarnych i internetowych) oraz własnych firmowych salonach.
Gdzie będziesz biegał? Zastanów się nad tym, bo kupienie biegówek znacznie ograniczy Ci przyszłe możliwości. Buty do biegania po asfalcie, a po polnych terenach to dwie różne rzeczy. Obuwia należy szukać albo na dziale z butami szosowymi, albo trailowymi (tak nazywają się biegówki terenowe).
Istnieją także buty, które mają być jak najbardziej uniwersalne – producenci stosują w nich kompromisowe rozwiązania, mające się sprawdzić na obu typach tras. Do rekreacyjnych treningów na ścieżkach przeplatanych asfaltem i gliną mogą się sprawdzić. Nie będą jednak tak dobre, jak dedykowane obuwie na tylko jeden typ podłoża. Czytaj dalej, wszystko wyjaśniamy.
Kiedy biegniesz, latasz. Dokładnie tak – według encyklopedycznej definicji, bieganie to ruch, w którym występuje faza lotu. Wybijasz się, lecisz i lądujesz na stopie z całym impetem masy ciała przyciąganej grawitacją.
Tę masę ciała trzeba zamortyzować. W wyniku uderzenia stopy o podłoże powstaje energia kinetyczna, która mocno uderza w kości, mięśnie, stawy kolanowe, skokowe i biodrowe. Amortyzacja pomaga rozproszyć tę energię, zmniejszając obciążenie układu ruchu.
Przy wyborze butów do biegania pod kątem amortyzacji należy wziąć pod uwagę następujące czynniki:
Na rynku powszechnie wyróżnia się 5 stopni amortyzacji: buty minimalistyczne czyli bez amortyzacji, amortyzację niską, średnią, wysoką i maksymalną. Początkujących biegaczy nie dotyczą dwa najniższe stopnie. Ich stawy są jeszcze za słabe, by dawały rade przy tak niskim poziomie ochrony.

Uniwersalne wskazówki:
Jeżeli amortyzacja będzie niewystarczająca, trening skończy się paskudnym bólem kolan, a nawet zapaleniem, które utrudni CI funkcjonowanie przez wiele dni. Tak więc, jeśli masz dylemat, czy wybrać model wyżej czy niżej amortyzowany, profilaktycznie weź ten wyżej.
Nie sugeruj się grubością podeszwy. Czytaj opisy modeli, dopytuj obsługi w sklepie sportowym. To w opisie butów producent umieszcza informację o poziomie zamortyzowania. Może być tak, że buty o wizualnie cienkiej podeszwie są lepiej zamortyzowane, niż te z bardzo grubą. Wszystko zależy bowiem od użytej pianki.
Jeżeli szukasz butów uniwersalnych, na Twojej trasie asfalt przeplata się z ziemistą ścieżką, celuj w amortyzację jak na to twardsze podłoże. Lepiej, by początkujący biegacz miał nieco za dużo amortyzacji, niż za mało.
Amortyzacja to kwestia bezpieczeństwa stawów. Podeszwa to kwestia bezpieczeństwa nawet głowy. Przyczepność biegówek musi być perfekcyjna.
Przy wyborze podeszwy butów biegowych należy wziąć pod uwagę rodzaj terenu, po którym biegamy.

Kolejna kwestia która może być pułapką dla niezaznajomionych z dobieraniem obuwia biegowego – rozmiar. Kilka zasad, które trzeba zastosować niezależnie od typu podłoża i dokładnej specyfiki treningu.
Dlaczego właśnie takie reguły nie-dopasowania rządzą biegowym obuwiem? Kiedy stoisz, chodzisz, a zwłaszcza kiedy biegasz, stopa zaczyna puchnąć. To zupełnie normalna reakcja na wysiłek. Mięśnie stóp potrzebują do pracy tlenu, tlen jest transportowany z krwią, toteż w trakcie wysiłku więcej krwi dopływa do nóg. Ponadto, gdy brniesz przed siebie, stopa przesuwa się do przodu, naciskając na czubek cholewki. Jeżeli wybierzesz dopasowane biegówki, po kilku kilometrach zaczną cisnąć!
Dobre biegówki to te lekkie. Para nie powinna przekraczać 400 gramów. Ba – jeśli jesteś lekką osobą ważącą poniżej 60 kilogramów, dobrze by oscylowały w okolicy 250 gramów. Na biegowej trasie liczy się każdy gram – w miarę postępującego zmęczenia buty mogą się stać naprawdę ciężkie!
Buty do biegania – jakie wybrać, gdy zbliża się ciepły czas roku? Szczególnie trzeba wtedy zwrócić uwagę na siateczki i otwory wentylujące. Stopa biegacza musi być dobrze wentylowana, bo przyjemne bieganie w gotujących butach jest praktycznie niemożliwe. Ba – jest też niezdrowe, bo zapocone, gorące wnętrze buta to raj dla drobnoustrojów.
Ostatni element – cholewka bezszwowa. Brak szwów ogranicza ryzyko otarć. Wybieraj cholewki z jednego kawałka materiału, cholewki zgrzewane (np. w Salomon Speedcross) czy tkane z pojedynczej nici (taka technologia jest w Nike Flyknit).
Wodoodporność w butach do biegania to kontrowersyjny temat. Otóż, w wodoodpornych biegówkach obecna jest membrana Gore-Tex (istnieją też konkurencyjne membrany, działają na analogicznych zasadach i mają te same problemy). To bardzo dobra technologia pod kątem zabezpieczania przed wodą – rzeczywiście przebiegniesz cały świat suchą stopą. Niestety jednak, w modelach waterproof cierpi oddychalność. Membrana zabezpiecza przed dostępem wody, ale i utrudnia odparowywanie jej ze środka.
Z tego względu biegacze z reguły wolą buty bez wodoodpornej membrany. Wolą przemoczyć nogi, przyzwyczaić się do wilgoci i potem dokładnie suszyć sprzęt w domu. Mimo iż nie jest to wygodne, wciąż wygodniejsze niż, bieganie w obuwiu z ograniczoną wentylacją.
To, jak dobrać buty do biegania pod kątem wodoodporności rozbija się ostatecznie o indywidualne preferencje. Na początek radzimy wybrać te bez odporności na wodę. Z prostej przyczyny – jeszcze nie wiesz, czy będzie Ci się chciało biegać w deszczu. Dopłacanie za membranę ma sens wtedy, gdy na własnej skórze przekonasz się, że woda na trasie przeszkadza Ci w treningu.

Należy omówić także dodatkowe, potencjalnie przydatne atrybuty nowoczesnych modeli biegowych. Jeżeli obuwie, które masz na oku, posiada takie urozmaicenia, nie czekaj z ostateczną decyzją ;).
Przydatne elementy to:
Jako początkujący biegacz w zupełności wystarczy, gdy zwrócisz uwagę na te oraz cechy wymienione powyżej. Są zdecydowanie najistotniejsze.
Po założeniu butów powinieneś czuć, że stopy siedzą w nich pewnie pomimo odpowiednio większego rozmiaru. Po zawiązaniu noga nie przemieszcza się, w żadnym miejscu but nie uciska, a chodząc doświadczasz przyjemnego odciążenia dzięki amortyzowaniu. Dokładnie przymierz obuwie i przetestuj je na treningu w suchych warunkach, by w razie komplikacji nie mieć problemu ze zwrotem.
Zaawansowany biegacz powiedziałby: halo, a co z technologiami wspomagającymi przetaczanie, płytkami oddającymi energię, specjalistycznymi mieszankami pianek? No własnie – zaawansowany.
Musisz wiedzieć, że im bardziej początkujący jesteś, tym mniej wyśrubowanych technologii potrzebujesz. Po pierwsze – początki trenowania to czas na szlifowanie naturalnej biomechaniki. Bardzo nowoczesne obuwie zaburza wyrabianie prawidłowych wzorców ruchu, stąd powinni na nie stawiać dopiero ci, którzy te wzorce opanowali bezbłędnie.
Po drugie – superspecjalkistyczne buty są bardzo drogie, a początkjujący po prostu nie będzie w stanie wyciągnąć z nich pełnego potencjału. Strata pieniędzy? Tak – podobnie jakbyś kupił najdroższe sportowe Ferrari, by jeździć nim tylko do pracy i z powrotem.
Więc jakie buty do biegania kupić na początku przygody? Wygodne, nieco większe odciążające układ ruchu, co poczujesz od pierwszego założenia. Od marki, która wie co robi – a robi prawdziwie treningowe obuwie, nie tylko wyglądające na sportowe. Nic więcej nie potrzeba.